„Ten bowiem rzeczywiście kocha swego nieprzyjaciela, kto nie boleje nad doznawaną krzywdą, lecz dla miłości Bożej smuci się grzechem jego duszy. Gdzie jest cierpliwość i pokora, tam nie ma gniewu ani zamętu. Gdzie jest ubóstwo z radością, tam nie ma ani chciwości ani skąpstwa.”
Nasze rozważania Misterium Wielgiego Piątku rozpoczęto od słów Św. Franciszka z Asyżu, którego kościół wybrał na jednego z patronów roku 2026. I postać tego świętego jako pierwsza pojawiła się na scenie podczas inscenizacji. Przeżywając tegoroczne misterium modlono się o siłę do zmagań z trudami codzienności, o miłość, która wszystko zwycięża i wszystkiemu wierzy oraz o pokój na świecie, ustanie wszelkich wojen i wygaśnięcie konfliktów. I jak zawsze przypomniano sceny pojmania Jezusa i zdrady Judasza, rozmowy Kajfasza i Annasza, wysoką Radę usiłującą zgładzić Jezusa, rozterki Piłata, a w rozważaniach stacji Drogi Krzyżowej modlono się za nasze rodziny, naszą parafię i cały świat. W krzykach: „uwolnić Barabasza!” zagłuszających wołanie o wolność dla Jezusa gdzieś był i nasz cichy krzyk – czy potrafimy zawsze stać po stronie prawdy, czy łatwo nam na co dzień żyć wg. przykazań i zachować naukę Jezusa? Pytań wiele, ale po to chyba dzieją się takie wydarzenia, są takie dni w roku by się na chwilę zatrzymać i zwyczajnie posłuchać biblijnych historii sprzed setek lat. Jak co roku od szesnastu lat Łapszanie przygotowując Łapszańskie Misterium Męki Pańskiej i wcielając się w odgrywanie postaci, wczuwając się w tamten czas ofiarują kawałek siebie by tworzyć to, co jednoczy i scala naszą wspólnotę, bo w niej jest siła. Bardzo dziękujemy wszystkim za obecność w to niedzielne chłodne popołudnie, za zaangażowanie, za udział i wszelką pomoc. To nasze lokalne działanie na chwałę Bożą i pożytek ludziom. Organizując i wystawiając Misterium Męki Pańskiej zawsze robimy to z nadzieją, że pozwoli nam to wszystkim lepiej przygotować się do tych najważniejszych świąt w kościele. fot. J. Kowalczyk
Błogosławionego Wielkiego Tygodnia!