Z bukietami kwiatów w ten jeden dzień w roku w święto Matki Bożej Zielnej przychodzimy do kościoła by podziękować Matce Bożej i Bogu za dary pól: zboża, kwiaty i zioła. W ten dzień świętujemy nasz odpust parafialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
W procesji kapłan idzie z Najświętszym Sakramentem, przed nim dzieci sypią kwiatki, strażacy niosą chorągwie, idą panie ze świecami i dzieci pierwszokomunijne, młodzież, kobiety i mężczyźni w strojach regionalnych niosą feretrony, przygrywa nasza Orkiestra Dęta. Gośćmi tego dnia i w tym roku byli Sławomir i Teresa Czarneccy z Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, a sumie odpustowej przewodniczył ks. Łukasz Zaraś, który przed kilkoma laty posługiwał w naszej parafii. W kazaniu odpustowym mówił o życiu Matki Bożej, w którym zarysowały się trzy obrazy: zwiastowanie, nawiedzenie św. Elżbiety i to szczególne Magnificat w którym Maryja mówi: Wielbi dusza moja, Pana. W nawiązaniu do tych obrazów pojawiło się pytanie czym dla nas dziś jest dom, ten dom w niebie? O dom ziemski potrafimy dbać, ale czy potrafimy myśleć z taką troską o naszym domie w niebie? Czy słowa modlitwy nosimy w sercu, czy w chwilach zwątpienia potrafimy rozeznać czego oczekuje od nas Bóg i czy potrafimy zawierzyć tak jak Maryja? W modlitwie wiernych modlono się o potrzebne łaski dla nas wszystkich, a w ten dzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Cudu nad Wisłą modlitwą otaczano żołnierzy tych, którzy służą naszej Ojczyźnie i szczególnie tych co oddali za naszą wolność swe życie. Po mszy świętej w procesji przeszliśmy do kościoła gdzie odśpiewano „Ciebie Boga wysławiamy”, a potem pieśń „Boże coś Polskę”. Przed kościołem koncertowała orkiestra, na placu stały kramiki odpustowe ze słodkościami i balonikami, a do zwiedzania zapraszał Sypaniec. Było pięknie, za co trzeba dziękować Bogu w ten dzień święta Matki Bożej, niech pełna łaski wstawia się za nami!